poniedziałek, 19 marca 2012

Objawienie, Daniel Greps


Czy to ja zwariowałem, czy po prostu świat stanął na głowie? Kto z was nie zadawał sobie tego pytania? Zatem przeczytajcie gotowca!





Nieco czystych danych o wydaniu.

Tytuł: Objawienie.
Autorzy: Daniel Greps
Gatunek: S-F, thriller, horror psychologiczny, iluzja świata rzeczywistego, przebudzenie się ze snu, zabawa ludźmi, obce istoty, sztuczny świat, polskie miasteczko.
Wydanie: Fabryka Słów, Asy Polskiej Fantastyki, Lublin 2009.
Gabaryty: 322 stron, 19,5x12,5x2,5cm (format B6).
Oprawa: miękka, błyszcząca.
Cena zakupu: 12,7 zł(w internecie już za około 9 zł).

Co nieco o książce

Co byście pomyśleli będąc zwykłym człowieczkiem, w zwykłym małym miasteczku, gdy nagle przed wami otworzyłby się inny świat? No może nie tak od razu, ale powoli, systematycznie, a co gorsza nie sam z siebie a przez wasze wścibstwo? Tyle się ostatnio mówi, że żyjemy jak roboty, wystarczy poobserwować nas przez tydzień by później móc przewidzieć nasze całe przyszłe życie. Przesadzam oczywiście, choć jak się czasem ogląda jakieś dokumenty o pracoholizmie Japończyków to nie można tego wykluczyć. Główny bohater miał ten sam problem, był po prostu nudny i przewidywalny, do momentu w którym znów jako nauczyciel stanęła przed nim perspektywa dwóch nudnych miesięcy, tzw. wakacji - do tego dość upalnych. Cóż wiele się wówczas zmieniło, zaś akceptowalnego wytłumaczenia brakowało. Należało się zdecydować, ten świat jest sztuczny albo zwariowałem - cóż książka o wariacie to nic specjalnego, zatem trzeba szukać dziury w całym.

Co nieco o samym wydaniu

Osobiście preferuję okładki rysowane, ta jednak niczego sobie oddaje sedno tematu - może nieco w zbyt banalny sposób ale jednak. Książka jak na wydawcę przygotowana solidnie, miły w dotyku papier, z nazwijmy to delikatną papeterią przywodzącą na myśl coś starszego niż jest w rzeczywistości. Dodatkowo faktura papieru też jest przyjemna, jak się przyjrzeć widać delikatną siatkę włókien, wszystko to razem sprawia, że książka robi dobre wrażenie. Nie jest to, to samo co wydanie ekskluzywne ale zapewne niejednemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Ilustracji prócz okładki i pewnych powtarzających się motywów nie ma, tak samo zresztą jak reklam! Otwieramy, czytamy, kończymy i trafiamy na okładkę - jak dla mnie znakomite rozwiązanie. Książka jest dość młoda, więc w środku powinna się znajdować karta - u mnie była.

Podsumowanie

Początkowo nieco się zdziwiłem. Autor nie przywodzi na myśl Polaka, a jednak tak to wygląda. Szukałem nieco informacji na jego temat - fakt niezbyt usilnie ale jednak nie udało się niczego znaleźć. Jednak książka jak jedna z cyklu - Asy Polskiej Fantastyki raczej nie była pisana przez obcokrajowca, czyżby zatem pseudonim? Czemu o tym piszę? Ponieważ początkowo myślałem, że to książka zagraniczna, więc jakie było moje zdziwienie gdy po 20 stronach pomyślałem, co to za kraj gdzie mają miasteczka żywcem wyjęte z polskich realiów? Autor bardzo dobrze oddaje polskiego ducha, zarówno w kwestii zachowania jak i otoczenia. Śmiało można powiedzieć, że 1/3 książki to opisy - wbrew pozorom wcale nie nudne, czyta się je przyjemnie i pobudzają apetyt na akcję. Ta niestety nieco mnie zawiodła, ciężko się pisze trzymające w napięciu thrillery, o horrorach już nie mówiąc. Próba bardzo dobra, ale to jeszcze nie to. Książkę całkiem dobrze opisuje mieszanka trzech rzeczy, dwóch filmów: Matrixa i Incepcji, oraz Polskiego 10 tys miasteczka. Choć Proporcje są raczej odwrotne, czyli Polskie miasteczko, człowiek który ma wiele wspólnego z głównym bohaterem Incepcji, gdyby nie dodatek Matrixa. Jak za te pieniądze książka warta kupienia, jednak 25 zł z okładki bym nie dał.

2 komentarze:

  1. Okładka mi się podoba. Ma w sobie takie zacięcie, jeśli wolno mi tak to ująć.
    Mówisz, że powieść łączy "Matrixa" i "Incepcję"? Nie wiem czy to dobrze. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie takie dziwne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe może faktycznie to lekka przesada, ale jednak jest coś na rzeczy. Mając pod ręką książkę warto rzucić na nią okiem, bo czyta się łatwo i przyjemnie, jednak brak w niej czegoś nowego. Okładka może się podobać, dla mnie po prostu jednak jest zbyt trywialna.

      Usuń